Managed Futures: narzędzie dywersyfikacji na czasy zmiennych rynków
04.11.2025
6
Zaktualizowano:
29.07.2026
Pamiętasz rok 2022? Twój portfel akcji stracił 18%. Obligacje – ta bezpieczna część, która miała Cię chronić – straciły 13%. Nawet akcje zagraniczne nie uniknęły zamieszania. W tym samym czasie sąsiad wspominał, że jego „fundusz managed futures” zyskał 24%. Jeśli czułeś się zdezorientowany i sfrustrowany, nie byłeś sam. Tamten rok dał większości inwestorów bolesną lekcję – ich tradycyjne portfele nie były tak zdywersyfikowane, jak sądzili.
Ta sama historia powtarza się przy każdym poważnym kryzysie. Inwestycje, na których polegamy, aby wzajemnie się równoważyły, nagle spadają razem. Tak było w 2008 roku, gdy jednocześnie załamały się rynki akcji i nieruchomości. Powtórzyło się to w 2022 roku, gdy inflacja pociągnęła w dół zarówno akcje, jak i obligacje. Te momenty pokazują niewygodną prawdę o dzisiejszym inwestowaniu. Tradycyjna dywersyfikacja czasami zawodzi dokładnie wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna.
Większość inwestorów stosuje klasyczny podział portfela 60/40. To 60% akcji dla wzrostu i 40% obligacji dla stabilności. Przez dziesięciolecia działało to doskonale. Obligacje zwykle rosły, gdy akcje spadały, tworząc naturalną warstwę ochronną. Coś się jednak zmieniło. W ostatnim czasie kilkakrotnie widzieliśmy, że oba te aktywa spadały równocześnie.
Zawodzące, znane zabezpieczenia
Problem sięga głębiej niż niefortunne wyczucie czasu. Tradycyjne portfele zakładają, że akcje i obligacje zachowają tę samą historyczną zależność. Gdy inflacja gwałtownie rośnie lub warunki gospodarcze zmieniają się drastycznie, ta zależność pęka. Twój zrównoważony portfel przestaje być zrównoważony w najgorszym możliwym momencie.
Pomyśl, co dzieje się w prawdziwym kryzysie. Rynki akcji spadają, gdy inwestorami owłada panika. Można by oczekiwać, że obligacje pomogą, ale jeśli źródłem kryzysu jest inflacja, obligacje również tracą, ponieważ stopy procentowe rosną. Nieruchomości podczas dużych wstrząsów często spadają razem z akcjami. Złoto może się przydać, lecz jest zaskakująco niepewne. W 2022 roku złoto niemal nie drgnęło, choć inflacja szalała.
To stawia inwestorów w trudnym położeniu. Potrzebują czegoś, co potrafi rzeczywiście zarabiać na rynkowym chaosie, a nie tylko tracić mniej. Potrzebują inwestycji, która działa w zasadniczo inny sposób. Takiej, która przynosi zyski niezależnie od tego, czy rynki rosną, czy spadają. I tu wkraczają managed futures.
Jak działają managed futures
Managed futures mogą brzmieć skomplikowanie, ale podstawowa idea jest prosta. To profesjonalne strategie inwestycyjne, które handlują kontraktami terminowymi na wielu rynkach. Akcje, obligacje, waluty, surowce – handlują wszystkim. Kluczowa różnica w porównaniu ze zwykłym inwestowaniem polega na tym, że mogą zarabiać na spadkach cen tak samo łatwo, jak na wzrostach.
Oto jak to działa. Fundusze managed futures, zwykle prowadzone przez doradców handlu towarami (commodity trading advisors, CTA), wykorzystują modele komputerowe do wykrywania trendów na rynkach globalnych. Gdy znajdą trend wzrostowy, kupują. Gdy dostrzegają trend spadkowy, otwierają krótkie pozycje. Ta elastyczność oznacza, że nie zależą od tego, by rynki zawsze rosły.
Większość strategii managed futures stosuje tzw. systematyczne podejście śledzenia trendów (systematic trend-following). Algorytmy komputerowe analizują dane cenowe, szukając trwałych ruchów. Jeśli ceny ropy zaczynają stabilnie rosnąć, system kupuje kontrakty terminowe na ropę. Jeśli obligacje skarbowe konsekwentnie tanieją, zajmuje krótkie pozycje na kontraktach na obligacje. Strategia próbuje podążać za tymi trendami, dopóki się nie odwrócą. CFA Institute zauważa w raporcie „Hedge Fund Strategies” (2025), że takie systematyczne podejście eliminuje z inwestowania decyzje podejmowane pod wpływem emocji.
Prawdziwa magia dzieje się w okresach kryzysu. Gdy rynki wpadają w panikę, często przez dłuższy czas poruszają się w jednym kierunku. To tworzy właśnie taki rodzaj trwałych trendów, które te systemy potrafią wykorzystać. Badania Kathryn Kaminski z 2019 roku pokazują, że w ten sposób powstaje „crisis alpha” – zdolność do generowania dodatnich stóp zwrotu w czasie gwałtownych spadków na rynkach.
Dowody z minionych kryzysów
Liczby mówią same za siebie. W trakcie największych krachów rynkowych managed futures konsekwentnie przynosiły rezultaty wtedy, gdy wszystko inne zawodziło.
Kryzys finansowy 2008 roku: światowe rynki akcji straciły ponad połowę swojej wartości. Managed futures zyskały około 20%. Morningstar Managed-Futures Category Handbook z 2011 roku dokumentuje, że przeciętny fundusz managed futures osiągnął w 2008 roku stopę zwrotu na poziomie 19%. Był to rok, w którym niemal każda inna inwestycja przynosiła straty.
Szok inflacyjny 2022 roku
To był czas, w którym managed futures mogły w pełni pokazać swoje możliwości. Zarówno akcje, jak i obligacje zanotowały najgorszy łączny wynik od dziesięcioleci. Strategie managed futures zyskały natomiast do końca października około 24%.
Krach związany z COVID-19
Podczas początkowego załamania wywołanego pandemią managed futures w większości ochroniły kapitał, gdy akcje spadały o 34% w ciągu kilku tygodni. Szybko przestawiły się na kupowanie kontraktów terminowych na obligacje i zajmowanie krótkich pozycji na kontraktach na akcje. Pozwoliło im to uniknąć gwałtownych strat, które dotknęły inne inwestycje. Raport AXS Investments „One Investment Strategy that Skipped the Quarantine” z 2020 roku pokazuje, jak szybko dostosowały się one do zmieniających się warunków.
Schemat staje się wyraźny. Managed futures zwykle osiągają najlepsze wyniki dokładnie wtedy, gdy najbardziej potrzebujesz wsparcia. W czasie przedłużających się kryzysów rynkowych nie tylko ograniczają straty. Mogą generować znaczące zyski, gdy wszystko inne traci na wartości.
Gdy rynki stają się nieprzewidywalne, inwestorzy szukają narzędzi, które sprawdzają się pod presją. Platformy takie jak Maclear idą o krok dalej, oferując dostęp do inwestycji o pozytywnym wpływie społecznym – zarządzając jednocześnie ryzykiem za pomocą zaawansowanych modeli scoringu kredytowego i zdywersyfikowanych struktur pożyczkowych. Rozkładając ryzyko na setki pożyczkobiorców, Maclear daje inwestorom szansę na osiąganie stabilnych zwrotów nawet wtedy, gdy tradycyjne rynki mają trudności. Kapitał jest zawsze narażony na ryzyko, a zwroty nie są gwarantowane.
Rozsądne sposoby włączenia managed futures do portfela
Jeśli managed futures mają sens w Twoim portfelu, oto jak podejść do nich rozsądnie.
1. Dobierz właściwą wielkość pozycji
Badania iM Global Partners wskazują, że nawet alokacja na poziomie 5–10% może istotnie zmniejszyć straty portfela w latach kryzysowych. Większość doradców zaleca utrzymywanie jej w przedziale od 5% do 20%. Zapewnia to realną ochronę bez nadmiernej koncentracji na jednej strategii.
Pomyśl o tym jak o ubezpieczeniu domu. Nie ubezpieczasz go na dwukrotność jego wartości. Podobnie umiarkowana alokacja w managed futures może zapewnić znaczącą ochronę w czasie kryzysu, nie dominując przy tym całego portfela.
2. Wybieraj inwestycję z rozwagą
Czasy, gdy dostęp do managed futures poprzez fundusze hedgingowe mieli wyłącznie zamożni inwestorzy, już minęły. Dziś masz do dyspozycji kilka dobrych opcji.
Najprostszym rozwiązaniem są ETF-y. Fundusze takie jak iMGP DBi Managed Futures Strategy ETF (DBMF) oferują ekspozycję przy opłatach rzędu 0,85% rocznie. Są przedmiotem obrotu tak jak akcje i można zacząć od dowolnej kwoty. Są też fundusze inwestycyjne otwarte. Firmy takie jak AQR i PIMCO oferują funduszy managed futures, które można kupować i sprzedawać codziennie. Kosztują więcej niż ETF-y, zwykle 1–2% rocznie, ale dla tego typu strategii to nadal rozsądny poziom.
W przypadku bezpośredniej inwestycji w CTA więksi inwestorzy mogą współpracować bezpośrednio z doradcą handlującym towarami (commodity trading advisor). Rozwiązanie to daje większe możliwości dostosowania, wymaga jednak znacznych środków i wiedzy specjalistycznej.
3. Należy wiedzieć, co się posiada
Nie wszystkie funduszy typu managed futures są takie same. Niektóre koncentrują się głównie na towarach. Inne kładą nacisk na kontrakty terminowe na instrumenty finansowe. Część stosuje szybsze modele handlowe, podczas gdy inne podążają za długoterminowymi trendami. Warto przeanalizować podejście każdego funduszu, aby upewnić się, że odpowiada ono wyznaczonym celom.
Należy zwrócić uwagę również na docelowe poziomy zmienności. Niektóre fundusze dążą do zmienności zbliżonej do obligacji. Inne przyjmują za cel zmienność porównywalną z akcjami, przy wyższym potencjale zwrotu. Wybór powinien odpowiadać poziomowi ryzyka, jaki inwestor jest w stanie zaakceptować.
4. Należy zachować realistyczne oczekiwania
Strategie managed futures nie przyniosą fortuny w czasie hossy. W spokojnych okresach zwykle generują umiarkowane zwroty. Czasem zaledwie przewyższają wynik gotówki. Ich wartość ujawnia się w czasie kryzysów oraz utrwalonych trendów.
Oznacza to, że potrzebna jest cierpliwość. Strategia może przez wiele lat osiągać słabsze wyniki podczas spokojnych rynków. Następnie nagle udowodnić swoją wartość w trakcie kolejnego kryzysu. Inwestorzy, którzy rezygnują w spokojnych okresach, często tracą dokładnie tę korzyść, na której im zależało.
5. Należy rozumieć wady
Każda inwestycja ma swoje wady. Strategie managed futures mają trudności na rynkach chaotycznych, gdzie ceny wahają się bez wyraźnego trendu. Opłaty są wyższe niż w zwykłych funduszach indeksowych. Złożoność strategii może utrudniać jej zrozumienie i konsekwentne stosowanie.
Kwestie podatkowe również mogą być bardziej skomplikowane. Bezpośrednie inwestycje w CTA mogą wiązać się z wystawianiem formularzy K-1. Wersje w postaci ETF-ów i funduszy inwestycyjnych zwykle pozwalają tego uniknąć, warto jednak skonsultować się z własnym doradcą podatkowym.
Podejmowanie decyzji
Strategie managed futures nie są rozwiązaniem dla każdego. Jeśli inwestor czuje się komfortowo z tradycyjnym portfelem i jest w stanie przetrwać okresową bessę, być może ich nie potrzebuje. Jeśli jednak ostatnie wstrząsy rynkowe budzą wątpliwości, czy portfel poradzi sobie w każdych warunkach, warto poważnie je rozważyć.
Strategie managed futures można porównać do zatrudnienia specjalisty do zespołu inwestycyjnego. Kogoś, kogo zadaniem jest znajdowanie okazji w chaosie. Na spokojnych rynkach wnosi on umiarkowany wkład. W czasie kryzysów potrafi uchronić portfel przed dużymi stratami, a jednocześnie potencjalnie wygenerować zyski.
Najlepszy moment na dodanie ochrony antykryzysowej to nie czas kryzysu. To okres przed jego nadejściem. W sytuacji, gdy niepewność wydaje się dziś jedyną pewną rzeczą, posiadanie strategii, która korzysta ze zmienności zamiast się jej obawiać, może mieć decydujące znaczenie.
Przejście do działania
Warto zacząć od zapoznania się ze strategiami managed futures. Następnie odnaleźć fundusze odpowiadające akceptowanemu poziomowi ryzyka i celom inwestycyjnym. Rozmowa z doradcą finansowym znającym inwestycje alternatywne pomoże dobrać właściwą kombinację do indywidualnej sytuacji.
Należy pamiętać, że nie chodzi o przebudowanie całego portfela z dnia na dzień. Chodzi o dodanie elementu, który pomoże stawić czoła temu, co przyniosą rynki. Świat zmienia się szybko. Taka elastyczność to nie tylko rozsądek. To sposób na ochronę kapitału i jego wzrost w czasie.
Gotowi zwiększyć odporność swojego portfela? Maclear umożliwia wspieranie realnych przedsiębiorstw w ramach szwajcarskiego modelu crowdlendingu opartego na przejrzystości, wymiernym wpływie i wiarygodnych zwrotach – nawet na niepewnych rynkach.