Kiedy myślimy o inflacji, najpierw przychodzą nam na myśl zakupy spożywcze i rachunki za paliwo, ale to zaledwie część obrazu. To zjawisko nie jest ani tak tymczasowe, ani tak ściśle związane z recesją, jak mogłoby się wydawać. Zachodzi nieprzerwanie i przebiega zbyt wolno, by przypadkowy obserwator zauważył je na bieżąco.
Z upływem czasu inflacja po cichu obniża siłę nabywczą pieniądza, decydując o tym, jaką część majątku inwestor jest w stanie realnie zachować. Euro może wydawać się warte tyle samo co rok temu, ale wystarczy dekada, a potem kolejna. Wyraźnie widać wtedy, jak realna wartość oszczędności, dochodów i inwestycji ulega erozji. W obliczu nieustannego dodruku pieniądza przez banki centralne posiadanie długoterminowego planu finansowego staje się koniecznością.
Inflacja oznacza stopniowy wzrost cen towarów i usług w czasie. Za każdym razem, gdy ceny rosną, a Ty nadal dysponujesz tymi samymi 100 euro, Twoja siła nabywcza maleje, a więc realnie stajesz się biedniejszy. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych monitoruje te zjawiska i warto się z nim zapoznać. Średnio Twoje 100 euro traci rocznie od 2 do 4 efektywnej wartości.
Jeżeli inflacja w Twoim kraju utrzymuje się zwykle na poziomie 3% rocznie, to za kwotę, która dziś pozwala kupić laptopa za 400 euro, po dziesięciu latach kupisz sprzęt wart jedynie 296 euro.
Wartość nominalna a wartość realna
Wartość realna weryfikuje wartość nominalną, przenosząc uwagę z samej liczby na to, ile faktycznie jest ona warta w odniesieniu do upływu czasu. W długich okresach różnica między wartością nominalną a realną staje się coraz bardziej wyraźna. Wynagrodzenia, salda oszczędności i wartość portfeli mogą systematycznie rosnąć, ale jeśli nie wyprzedzają tempa dodruku pieniądza, ich siła nabywcza i tak spada.
Iluzja bogactwa
Podobnie jak procent składany powiększa inwestycje, tak wzrost cen kumuluje się w przeciwnym kierunku, systematycznie zmniejszając realną wartość pieniądza w długim okresie. Ten efekt kumulacji ma szczególne znaczenie przy ocenie długoterminowych celów finansowych, takich jak emerytura, finansowanie edukacji czy przekazanie majątku następnym pokoleniom.
Wpływ wzrostu cen na oszczędności
To jedna z pierwszych rzeczy, które każdemu zaleca się odkładać i która ma zapewniać bezpieczeństwo. Chodzi wszakże o płynność i zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych wydatków. Erozja siły nabywczej stanowi jednak istotne wyzwanie. Zbyt często środki na rachunkach bankowych nie generują wystarczających odsetek, po prostu leżąc na koncie.
Nie zmienia to faktu, że oszczędności nadal pełnią zasadniczą rolę. Potrzeby krótkoterminowe, fundusz awaryjny i wydatki o bliskim horyzoncie czasowym korzystają ze stabilności i dostępności gotówki. Kluczowe ryzyko pojawia się wtedy, gdy zbyt duża część majątku pozostaje w instrumentach oszczędnościowych zaprojektowanych z myślą o bezpieczeństwie, a nie o wzroście.
Inwestowanie zarobionych środków
W przeciwieństwie do oszczędności gotówkowych wiele aktywów inwestycyjnych ma potencjał generowania zwrotów przewyższających inflację w długim okresie, choć spadająca siła nabywcza wciąż wpływa na wyniki poszczególnych inwestycji.
Akcje: historycznie zapewniały w długich okresach zwroty przewyższające inflację, głównie dlatego, że spółki mogą podnosić ceny i zwiększać zyski wraz ze wzrostem kosztów. Ta zdolność do przenoszenia inflacji na konsumentów czyni akcje skutecznym długoterminowym zabezpieczeniem.
Obligacje: są bardziej bezpośrednio narażone na inflację, ponieważ zachodzi tu relacja odwrotna
Nieruchomości: zyskują, ponieważ ceny mieszkań rosną wraz z inflacją
Surowce: również rosną w odpowiedzi na osłabienie wartości pieniądza
Papiery skarbowe: mogą być specjalnie indeksowane do inflacji
Inwestycje alternatywne
Wielu inwestorów wykracza poza akcje i obligacje, kierując się w stronę inwestycji alternatywnych. Instrumenty te nie są przedmiotem obrotu na rynkach publicznych i często powiązane są z realną działalnością gospodarczą, a nie z nastrojami rynkowymi. Dzięki temu mogą oferować korzyści z dywersyfikacji oraz strumienie dochodu, które zachowują się inaczej w okresach gwałtownych wzrostów cen. Segmentem, który ostatnio przeżywa gwałtowny rozwój, jest crowdlending typu peer-to-peer, w którym inwestorzy wspólnie finansują zweryfikowane projekty, dzieląc się ryzykiem.
Platformy takie jak Maclear dają pożyczkobiorcom możliwość uzyskania finansowania, które nie wpisuje się w bankowy schemat, ale jest dobrze ocenione na podstawie praktyk stosowanych przez 3 największe agencje scoringowe. Wszystkie pożyczki są zabezpieczone kolateralem, a także objęte Provision Fund, przy czym dostępne są bonusy powitalne, lojalnościowe i polecające oraz zwroty do 15%.
Planowanie emerytalne
W odróżnieniu od osób aktywnych zawodowo emeryci często opierają się na stałych lub częściowo stałych źródłach dochodu, co czyni ich bardziej narażonymi na rosnące koszty życia. Źródła te mogą zapewniać przewidywalne przepływy pieniężne, ale wiele z nich nie jest automatycznie waloryzowane o inflację. Bez indeksacji o wzrost kosztów życia takie strumienie dochodu tracą co roku siłę nabywczą, zmuszając emerytów do obniżenia standardu życia albo do szybszego niż planowano uszczuplania oszczędności. Nawet umiarkowany ogólny wzrost cen może istotnie odbić się na sytuacji emerytów w perspektywie kilkudziesięcioletniej emerytury.
Świadczenia z ubezpieczenia społecznego i podobne świadczenia państwowe w niektórych krajach podlegają waloryzacji powiązanej z inflacją, ale takie podwyżki mogą nie odzwierciedlać w pełni indywidualnej struktury wydatków, zwłaszcza w zakresie opieki zdrowotnej i mieszkalnictwa.
Nierówności majątkowe
Inflacja nie dotyka wszystkich w równym stopniu, a jej nierównomierny wpływ może z czasem pogłębiać nierówności majątkowe. Osoby, które nie posiadają wielu aktywów i przez długi czas otrzymują to samo wynagrodzenie, odczuwają tę utratę wartości pieniądza znacznie mocniej, podczas gdy właściciele aktywów zyskujących na wartości mogą być lepiej przygotowani, by zaabsorbować rosnące ceny, a nawet na nich skorzystać.
Zachowania osób o niższych dochodach
Osoby te przeznaczają większą część swoich dochodów na dobra podstawowe, takie jak:
Żywność
Czynsz
Kredyty hipoteczne
Rachunki za media
Raty za samochód
Rozrywka
Zwykle są bardziej wrażliwe na inflację. Gdy ceny rosną, takie gospodarstwa domowe mają mniejszą swobodę dostosowania wydatków, co pozostawia niewiele miejsca na oszczędzanie czy inwestowanie. W rezultacie osobom tym trudniej jest zbudować podstawy dochodu pasywnego.
Zachowania osób zamożnych
Osoby te zwykle posiadają aktywa, nieruchomości i przedsiębiorstwa, których wartość może rosnąć w okresach gwałtownych skoków cen. Przeciwnie do dóbr konsumpcyjnych, przynoszą one zwroty przewyższające wzrost cen, co pozwala właścicielom zachować lub zwiększyć realny majątek. Dodatkowo dostęp do doradztwa finansowego i zdywersyfikowanych możliwości inwestycyjnych jeszcze bardziej poprawia ich sytuację w długim okresie.
Zadłużenie
Zadłużenie o stałym oprocentowaniu może z czasem stawać się łatwiejsze do obsługi, ponieważ osłabienie wartości waluty obniża realną wartość spłat. Osoby mające dostęp do korzystnych warunków kredytowania mogą odnieść korzyść z tego efektu, natomiast osoby bez takiego dostępu mogą mieć trudności, gdy koszty życia rosną szybciej niż wynagrodzenia.
Błędne przekonania na temat inflacji
To zjawisko, przed którym ludzie zdecydowanie powinni się chronić, a jednocześnie wokół osłabienia wartości waluty narosło wiele nieporozumień.
Ma znaczenie tylko w czasie spowolnienia gospodarczego: w rzeczywistości nawet niska i stabilna utrata wartości waluty systematycznie zmienia długoterminowe wyniki finansowe. Traktowanie jej jako problemu występującego wyłącznie w czasie kryzysu oznacza niedoszacowanie jej kumulatywnego wpływu w okresach gospodarczo „normalnych”.
Wzrost wynagrodzeń automatycznie chroni przed osłabieniem wartości waluty: podwyżki wypłat lub dochodów mogą wydawać się korzystne, ale jeśli ten wzrost nie przewyższa tempa wzrostu cen, realna siła nabywcza pozostaje bez zmian, a nawet spada.
Trzymanie gotówki to bezpieczne rozwiązanie: gotówka zapewnia wprawdzie stabilność i płynność, ale w długim okresie daje niewielką ochronę przed wzrostem cen. Gdy wzrost ten przewyższa odsetki uzyskiwane od środków w gotówce, realna wartość pieniądza maleje.
Jest zła dla wszystkich: jej wpływ różni się w zależności od źródeł dochodu, struktury wydatków, posiadanych aktywów oraz dostępu do narzędzi finansowych.
Jest dobrym narzędziem do redukcji zadłużenia: choć może obniżać realną wartość długu o stałym oprocentowaniu, korzyść ta nie jest równomierna. Kredyty o zmiennym oprocentowaniu, rosnące koszty odsetek i stagnacja dochodów mogą zniwelować lub odwrócić jakąkolwiek przewagę. Założenie, że inflacja automatycznie ułatwia obsługę zadłużenia, może zachęcać do nadmiernego lub źle skonstruowanego zaciągania kredytów.
Nie da się jej zaplanować: wiele osób uważa inflację za zbyt nieprzewidywalną, aby uwzględniać ją w planowaniu długoterminowym. Choć dokładnych wskaźników nie da się prognozować, samo osłabienie wartości waluty jest trwałe i mierzalne. Całkowite ignorowanie go to błąd w planowaniu, a nie strategia obronna.
Podsumowanie
Inflacja nie jest krótkotrwałą niedogodnością ani drugorzędną statystyką gospodarczą – jest trwałą siłą, która po cichu zmienia wyniki finansowe w czasie. Jej realne niebezpieczeństwo polega na tym, jak subtelnie eroduje siłę nabywczą, zaburza planowanie długoterminowe i tworzy złudzenie postępu tam, gdzie realny majątek w rzeczywistości nie rośnie. Jeśli pozostawi się ją bez reakcji, nawet umiarkowany wzrost ceny ogólnego koszyka dóbr może zniweczyć dekady zdyscyplinowanego oszczędzania i inwestowania.
Nie istnieje jedno rozwiązanie problemu systematycznie rosnących cen. Skuteczne planowanie wymaga zrozumienia, jak zachowują się różne klasy aktywów, jak zmienia się osobista struktura wydatków oraz jak procent składany działa zarówno na naszą korzyść, jak i przeciwko nam. Świadomie decydując o tym, gdzie lokowany jest kapitał i w jaki sposób jest chroniony, można przejść od biernego znoszenia skutków osłabienia wartości waluty do aktywnego zarządzania nimi.
Maclear zapewnia dostęp do tego obszaru poprzez crowdlending P2B, umożliwiając inwestorom finansowanie zweryfikowanych projektów biznesowych, które działają poza tradycyjnym systemem bankowym. Projekty na platformie mają średni okres około 12 miesięcy i są zabezpieczone w długim okresie zastawem (collateral), a w krótkim okresie – specjalnym funduszem. Dzięki wypłatom realizowanym etapowo ryzyko jest rozłożone, a inwestorzy mogą dalej angażować kapitał w oparciu o osiągane wyniki, które często sięgają nawet 15%.